Mimo przepisów które zostały wprowadzone na terenie Polski plaga złomiarzy cały czas dokucza mieszkańcom miast i wsi. Bezdomni i żyjący z żebrania ludzie zaczynają cały czas kradną w większości duże i metalowe elementy które później sprzedają na złom przykładami są kratownice dachowe, pokrywy studzienek czy tory. Przepisy zakazujące skupowania takich elementów zostały wprowadzone już jakiś czas temu. Niestety nie ma kontroli nad prowadzącymi skupy złomu. Przepisy które obowiązują a sytuacja rzeczywista to są dwa różne światy. Policja woli przyczepiać się do ludzi którzy przejdą o dwa metry za blisko przejścia dla pieszych na ulicy po której ruch jest właściwie zerowy niż kontrolować to co dzieje się na skupach. Gdyby to nie stwarzało zagrożenia dla ludzi ostatecznie nie było bo to aż tak groźnym zjawiskiem ale niestety brak kratownicy dachowej może skończyć się wpadnięciem tam dziecka lub nawet dorosłego.

Nie tylko bezdomni
Nie tylko bezdomni są odpowiedzialni za podkradanie kratownic dachowych czy kabli ze starych budynków. W opuszczonych budowlach można zaobserwować grupy rumunów którzy rozkuwają podłogi i ściany tylko po to żeby ukraść wszystkie materiały jakie uda im się wydobyć. W całej Polsce obowiązuje przepis który narzuca obowiązek nauki dla dzieci a wśród stad rumunów cały czas spotyka się małe dzieci które zamiast chodzić do normalnej szkoły są nauczane właściwie od urodzenia tego jak okradać i żebrać. Skoro Polski rząd nie liczy się ze zdaniem ludzi co pokazała ostatnio głośna sprawa podpisania paktu ACTA to dlaczego nie narzuca takie obowiązku także dzieciom rumuńskim jednocześnie przyczyniając się do powiększania się grona złodziei i żebraków.
Jak się okazuje nie tylko kratownice dachowe mają popyt wśród złodziej oraz złomiarzy. Również części od samocgodów czy od płotów stają się bardzo popularne.

